W obecnym roku, w największych miastach Polski, cena metra kwadratowego wzrośnie przeciętnie o 6%, w Warszawie o 4%.
Liczby te powodują, że możemy sobie pozwolić na umiarkowany optymizm odnośnie sytuacji na rynku mieszkaniowym i procesu wychodzenia z kryzysu. Objawy stabilizowania sytuacji pojawiły się jeszcze w III kwartale 2009 roku, a ich kontynuację obserwowaliśmy w IV kwartale.
Jakie są powody powolnego wyhamowywania spadków?
Po pierwsze, poprawia się ogólna koniunktura gospodarcza. Europa wychodzi z dołka, w jaki wrzucił ją ogólnoświatowy kryzys i powoli stabilizuje się europejska ekonomia.
Po drugie, wzrasta liczba osób, które są zainteresowane zakupem mieszkania.
Po trzecie, banki zmniejszają wymagania kredytowe. Dają je łatwiej i częściej, niż jeszcze kilka miesięcy temu.
I po czwarte, oczekujemy ograniczenia podaży mieszkań na rynku pierwotnym. A w połączeniu ze wzrostem ilości osób zainteresowanych, spowoduje to wzrost średnich kosztów mieszkań.
Obserwując sytuację w dziesięciu największych miastach Polski zauważymy, że w grudniu ub. r. przeciętna cena m2 była niższa o 1,7% niż rok wcześniej. Po wpisaniu jednego z tych miast w wyszukiwarkę, np. we frazie „nieruchomości Lublin” zobaczymy, że to właśnie tam potaniały najbardziej. Tak samo w stolicy i w Gdyni. Jak już wspominałem wcześniej, w trakcie drugiej połowa roku obserwowaliśmy wyraźne wyhamowanie tendencji spadkowej, która osiągnęła maksimum w połowie roku. W czerwcu przeciętny spadek ceny m2 w 10 największych miastach Polski osiągnął 9%.
W największych miastach sprzedający wykazują podobne skłonności do obniżek. Różnice, między średnią ceną ofertową, a transakcyjną najwyższa jest aktualnie w Trójmieście i Krakowie (choć różnice te są rzędu ułamków).
W połowie 2009 roku czas, potrzebny do sfinalizowania transakcji (w ramach umowy przedwstępnej) kształtował się na poziomie odrobinę poniżej 60 dni. W grudniu około 75, zaś w październiku potrzebne było 89 dni.
Rzecz jasna, aby doprowadzić do umowy finalnej konieczny czas, który trzeba było na to poświęcić był relatywnie dłuższy – w grudniu zajmowało to, średnio, około cztery miesiące.
Różnice w czasie między wystawienie ofert, a podpisaniem umowy zależą również o kubatury nieruchomości. Jest to wyraźnie widoczne wśród mieszkań, których cena wynosi więcej niż 600 tys. zł. Ich sprzedaż trwała w sumie prawie pół roku. Czyli o 2,5 miesiąca więcej, aniżeli tych o wartości poniżej 200 tys. zł.
Related posts:
- Certyfikat energetyczny a ceny mieszkań W ostatnich latach ceny mieszkań osiągnęły zawrotne sumy. Jeszcze nigdy...
- Ubezpieczenia mieszkaniowe. Ceny Polacy nie przywiązują dużej wątpliwości do ubezpieczeń finansowych, a przede...
- Kuchenki mikrofalowe, ceny Wielu ludzi uważa, że kuchenki mikrofalowe LG to perfekcyjne kuchenki....
- Jakie materiały budowlane A tymczasem hurtownicy przed końcem roku i końcem roku uprzątają...
- Od czego zależy cena materiałów budowlanych? A tymczasem hurtownicy przed zimą i końcem roku uprzątają stare...
Related posts brought to you by Pozycjonowanie Stron.